Dominika i jej wolontariat EKS w Braszowie w Rumunii – relacja
Dominika i jej wolontariat EKS w Braszowie w Rumunii – relacja
Niezmiennie cieszymy się, że jako Fundacja IB Polska od kilkunastu lat możemy wspierać młodych w wyjazdach na tak wartościowe projekty. Przekonajcie się, że warto. A jeśli taka forma wolontariatu Was zainteresuje skontaktujcie się z nami – więcej informacji tutaj. Przeczytajcie relację Dominiki, która wyjechala na wolontariat w ramach Europejskiego Korpusu Solidarności finansowanego przez Unię Europejską:
Mam na imię Dominika i byłam na wolontariacie w Braszowie, Rumunii, w organizacji Friends of Romanian Children (Copiii in Sanul Familiei). Biorę udział w projekcie KEN – Keep Education Non-Formal, który skupia się na edukacji nieformalnej. Jest to sposób nauki poza szkołą i poza systemem edukacji, przez zabawę i interesujące aktywności.
Przez większość mojego pobytu tutaj moim głównym zadaniem i innych wolontariuszy było organizowanie warsztatów lub wydarzeń i ich promocja na mediach społecznościowych. Odbywały się one zazwyczaj codziennie po południu bądź wieczorem i obejmowały przeróżną tematykę, która akurat interesowała wolontariusza lub posiadał o niej pewną wiedzę. Warsztaty i wydarzenia kierowane były głównie dla młodych dorosłych/studentów, którzy chcieli wykorzystać swój wolny czas w ciekawy sposób i nauczyć się czegoś nowego. Praca nad warsztatami i ich organizowanie odbywała się w biurze organizacji, gdzie średnio przebywałam sześć godzin dziennie. Podczas mojego pobytu zostały między innymi przeprowadzone warsztaty z języka arabskiego, tureckiego, portugalskiego, szybkiego liczenia, radzenia sobie z lękiem społecznym, zakładania swojej własnej działalności gospodarczej, robienia filmu poklatkowego. Zorganizowałam trzy lekcje o kulturze polskiej, dwie pierwsze jeszcze z inną wolontariuszką z Polski. Przygotowałam również warsztat socjologiczny, podczas którego uczestnicy mogli dowiedzieć się na czym polega socjologia, jakie są główne teorie socjologiczne i w jaki sposób można je wykorzystać w codziennym życiu. Zorganizowałam także Non-English Karaoke, podczas którego uczestnicy mogli zaśpiewać swoje ulubione piosenki pod jednym warunkiem – nie mogły być one w języku angielskim. Każdy warsztat i wydarzenie jest fotografowane i nagrywane przez wolontariuszy, dzięki czemu możemy robić podsumowania odbytych aktywności i publikować na Instagramie, promując organizację.
Ostatnie tygodnie wolontariatu głównie poświęcaliśmy przygotowywaniu zajęć dla uczniów w szkole w wieku od 12 do 18 lat. Chodziliśmy do szkół i przeprowadzaliśmy różne gry i ćwiczenia z nastolatkami, które mają poszerzyć ich wiedzę o świecie, ale także wzmocnić umiejętności miękkie takie jak przywództwo, współpraca grupowa, komunikacja, rozwiązywanie problemów.
W weekendy lub po biurze zazwyczaj spędzała czas z innymi wolontariuszami, chodziliśmy razem na jedzenie, oglądamy filmy, odkrywaliśmy Braszów.
Podczas wolontariatu nauczyłam się dużo nowych informacji o kulturach krajów, z jakich pochodzą inni wolontariusze, jak i również o Rumunii. Nabyłam lub wzmocniłam niektóre umiejętności miękkie, jak np. umiejętności facylitacyjne, przemawiania publicznego, komunikacji międzykulturowej, pracy z młodymi osobami/nastolatkami. Dowiedziałam się również, jak robić skuteczne grafiki w canvie i jak zarządzać instagramowym kontem organizacji, ponieważ miałam do niego dostęp i publikowałam posty promocyjne. Niecałe trzy miesiące pracy w organizacji pomogły bardziej nakierować mnie na ścieżkę zawodową, którą chcę podjąć w przyszłości i w wyborze następnych studiów oraz pokazały mi, jakie jeszcze istnieją możliwości dotyczące wolontariatu lub pracy za granicą.
Największym wyzwaniem nie jest dla mnie nieznajomość języka rumuńskiego, nie odczułam też dużego szoku kulturowego, pewnie dlatego, że jest to kraj w Unii Europejskiej, który ma kilka cech wspólnych z Polską. Najcięższe było dla mnie dzielenie pokoju z osobą, z którą się nie dogadywałam oraz mieszkanie w sześć osób w jednym mieszkaniu. Poranki i wieczory bywały bardzo głośne i nieprzewidywalne, czasami nie można były niczego zaplanować, bo nie wiadomo, co będzie się dziać w mieszkaniu. Pomimo tego, że mieszkałam teraz w pokoju z inną wolontariuszką, czasami brakowało mi osobistej przestrzeni i pobycia po prostu samej.
Bardzo ceniłam to, że miałam możliwość pracować w tym projekcie i że mogłam poznać wspaniałych ludzi. Jest to doświadczenie, które zapamiętam do końca życia i pomoże mi w przyszłości w pracy zawodowej, jak i własnych inicjatywach.


























